«Stronę zrobiliśmy pół roku temu — wchodzą, patrzą, wychodzą. Włączyliśmy reklamę — kliknięcia są, zapytań zero». Tak zaczyna się co drugi audyt w ITSHKA. Problem rzadko leży w niszy. Gdzieś między pierwszym ekranem a przyciskiem „Wyślij” ginie zaufanie, szybkość albo sens. Poniżej siedem powodów, które widzimy najczęściej — i co z nimi zrobić bez pełnej przebudowy.
Strona ≠ wizytówka: musi prowadzić do jednego działania
Wiele firm zamawia „stronę, żeby była” — i dokładnie to dostaje: adres w internecie, którego nikt nie rozumie w 5 sekund. Działająca strona odpowiada od razu: kim jesteście, co oferujecie, co zrobić dalej (zadzwonić, wysłać formularz, napisać na Telegram). Jeśli którykolwiek punkt pada — klient idzie do konkurencji z jasnym komunikatem.
Szybki test
Pokaż stronę główną osobie, która nie zna Waszej firmy, na 5 sekund. Zapytaj: „Czym się zajmujecie i co robić?” Jeśli odpowiedź jest mglista — problem w przekazie, nie w reklamie.
7 powodów, dla których nie ma zapytań
1. Brak jednego głównego CTA
Pięć równie ważnych przycisków: „Usługi”, „Katalog”, „O nas”, „Promocja”, „Kontakt”. Wzrok się rozprasza. Na landingu i na stronie firmowej powinien być jeden główny krok: „Wyceń projekt”, „Zamów rozmowę”, „Napisz na Telegram”. Reszta jest drugorzędna.
2. Formularz nie działa albo przeraża
Klasyka audytu: formularz „wysłany”, a wiadomość nie dochodzi; albo 12 pól z komentarzem „min. 100 znaków”. Brak polityki prywatności i zgody RODO — ludzie boją się spamu, Google Ads może obcinać konwersje. Testujcie formularz z telefonu raz w miesiącu.
3. Strona muli na telefonie
Ponad połowa ruchu w Warszawie to mobile. Jeśli LCP przekracza 3 sekundy, część ludzi nie doczeka się przycisku. Ciężkie slidery, JPG po 4 MB, dziesięć fontów — typowi winowajcy. PageSpeed 40 na mobile = płacicie za klik, a użytkownik zamyka kartę.
4. Brak zaufania
Brak telefonu na pierwszym ekranie, stockowe zdjęcia w garniturach, stopka z 2019 rokiem, pusty dział „Realizacje”. Dla usług i B2B zaufanie ważniejsze niż animacja. Wystarczą: prawdziwe zdjęcia, 2–3 opinie z detalami, miasto („Warszawa”), żywe case’y z linkami.
5. Teksty „o niczym”
„Dynamicznie rozwijająca się firma z indywidualnym podejściem” — tak piszą wszyscy i to nie sprzedaje. Potrzebna konkret: co robicie, dla kogo, od ile zł, w jakim mieście, czym się różnicie. SEO musi trafiać w realne frazy („strona firmowa Warszawa”), nie w abstrakcję.
6. Reklama prowadzi nie tam
Ogłoszenie obiecuje „-20% na dach”, a lądowanie to ogólna strona główna bez promocji i formularza. Brak UTM — w analityce „ruch jest”, ale która kampania konwertuje — nie wiadomo. Spójność reklama → strona → akcja często daje +30–50% konwersji bez większego budżetu.
7. SEO nie pod miasto i usługę
Strona jest w indeksie, ale nie rankuje: brak podstron pod usługi, jeden title na cały serwis, zero fraz „Warszawa”. Organika to darmowy kanał zapytań — bez niego jesteście skazani tylko na Ads i polecenia.
Strona „dla porządku”
- —Ładny szablon, nie wiadomo co sprzedają
- —Formularz na 10 pól albo nie wysyła
- —PageSpeed 40–60 na telefonie
- —Brak opinii, case’ów, telefonu
- —Reklama na stronę główną „w ogóle”
Strona pod zapytania
- —Jeden główny offer na pierwszym ekranie
- —Krótka forma + Telegram + WhatsApp
- —90+ PSI, szybka mobilka
- —Zaufanie: zdjęcia, opinie, portfolio
- —Landingi pod Ads i SEO
Checklista: 15 minut samokontroli
- Otwórz stronę na telefonie przez LTE — czy widać offer i przycisk?
- Wyślij testowe zapytanie — czy dotarło na maila lub Telegram?
- Czy telefon i messenger są na pierwszym ekranie bez scrolla?
- PageSpeed Insights (mobile) — poniżej 70? Jest nad czym pracować.
- Reklama i landing mówią to samo?
Nie naprawiajcie wszystkiego naraz
Zacznijcie od jednego: najczęściej forma + główne CTA + szybkość mobile. Trzy poprawki w tydzień dają efekt szybciej niż „pełny redesign za trzy miesiące”.
Wyślijcie link do strony — w 15 minut powiemy, dlaczego nie ma zapytań i co poprawić w pierwszej kolejności. Bez zobowiązań.
Zamów audyt